• Mając synów zaczynamy rozumieć, że świat męskich emocji jest bardziej złożony niż się, nam, kobietom, wydaje

    Kiedy zostałam matką pierwszego syna, a w zasadzie nawet, kiedy się dowiedziałam, że urodzę chłopca to pomyślałam, że przede mną trudne zadanie. Kobiecie zawsze łatwiej wychować córkę, co nie oznacza, iż relacje matka-córka do łatwych należą, bo chyba nie ma nic trudniejszego pod słońcem. Koleżanka, która ma córkę żartowała, że przynajmniej zna już obsługę tego modelu. A ja swojego muszę się dopiero uczyć. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Dzieci mają "piersieństwo"

    Czytam, słucham i nie wierzę. Pierś kobieca w restauracji kraj podzieliła… I znowu jest wokół tematu seksualnie i oburzenie jest wielkie. Na forach wrze, dyskusje o urodzie lub braku karmiących piersi, czy karmienie to czynność intymna w domyśle seksualna i czy to to samo co bekanie. I głosy oburzonych, jak to „wywalonych cyców” oglądać nie chcą. A mnie właśnie oburza najbardziej, ta cała wulgarna, werbalna otoczka wokół normalnej ludzkiej sprawy. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Sztuko rozmowy wróć!!!

    Uwielbiam rozmawiać, dlatego tez z nieukrywanym żalem stwierdzam, ze zanika sztuka prowadzenia konwersacji, będącej wyrazem naszej inteligencji, światopoglądu, poczucia humoru czy zainteresowania rozmówcą. Rozmowę zastępuje komunikacja. Zwięzła, szybka, ale niestety często…bez polotu. Kiedyś ludzie inteligentni i wykształceni musieli się umieć wypowiedzieć na rozmaite tematy, teraz niestety rzadko kto przejmuje się faktem jak wypada w rozmowie. CZYTAJ WIĘCEJ
  • "Młoda" matka- najlepszym pracownikiem

    Zanim zostałam mamą, nie przekonywał mnie pogląd, iż macierzyństwo pozwala nam nabyć umiejętności, które są tak bardzo przydatne w pracy zawodowej. Uważałam to za przeintelektualizowany bełkot specjalistów od zawodowej aktywizacji. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Zostałaś matką-przygotuj się na to, że wszyscy będą Cię pouczać

    Jesteś matką, więc czy chcesz czy nie chcesz musisz się zmierzyć z falą pouczania. Matka z dzieckiem lub dziećmi powoduje, że ludzie czują się ośmieleni by jej doradzać. Także ludzie przypadkowi, spotkani na ulicy, w pociągu, na placu zabaw. Ci, którzy nigdy by Cię nie zagadnęli, gdybyś była bez dzieci. W czasie krótkiego spotkania "rozwiążą" wszystkie twoje prawdziwe i wymyślone bolączki. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Uwolnić dziadków!!!

    Jestem już zasadniczo po moich wakacyjnych wyjazdach i to, co szczególnie rzuciło mi się w oczy to rodzinne podróżowanie Polaków czyli wariant rodzice, dzieci i dziadkowie. I pewnie nie byłoby w tym niczego „złego”, gdyby nie wrażenie, iż dziadkowie są na tych wakacjach jedynie jako tania siła robocza. A bez nich niektórzy rodzice po prostu nie daliby rady zająć się własnymi dziećmi. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Wszystkie dzieci nasze są ?

    W Polsce bardzo dużo mówi się o dzieciach. Temat powrócił ze zdwojoną siłą, po głośnej reklamie społecznej- naprawdę zazdroszczę tej Pani z reklamy bajkowej kariery, bo ja znam same po prostu pracujące kobiety, no cóż może mam pecha i nieodpowiednie kontakty. Dyskusja pozbawiona sensu, bowiem każda kobieta sama wybiera/nie wybiera momentu, kiedy zostanie mamą. I nic nikomu do tego, no może poza ojcem dziecka. Ale to tyle o indywidualnym wymiarze rodzicielstwa. Dużo ciekawsze jest to co się dzieje z naszym podejściem do dzieci w sferze publicznej. Lubimy się, bowiem pozycjonować jako społeczeństwo rodzinne, kochające dzieci, szkoda, że jakoś tego nie widać w codziennym życiu, kiedy wychodzimy z naszymi dziećmi poza cztery ściany. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Sprzeciwiam się modzie na narzekanie na dzieci

    Ostatnio zapanowała moda na narzekanie na trudy macierzyństwa. Pewnie rozpoczęły ją znane osoby, które w dobrej wierze mówiły jak trudne i wyczerpujące potrafi być rodzicielstwo. I bardzo dobrze, potrzebne było odejście od cukierkowej wizji polegającej na potępianiu wszystkich, którzy mówią jak zmęczona, sfrustrowana i wyczerpana potrafi być matka. I że dobra matka nigdy nie narzeka. Ale chyba w tym wszystkich zabrnęliśmy za daleko i popadliśmy ze skrajności w skrajność pod hasłem: dzieci są tylko męczące, a matki totalnie wykończone. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Posiadanie tylko jednego dziecka jest bez sensu

    Uważam, że posiadanie tylko jednego dziecka nie jest korzystne ani dla rodziców, ani dla tego dziecka. I nie będzie tu o tym, jak egoistyczne są jedynaki - bo nie są. Nie zamierzam też krytykować rodziców jednego dziecka, bo wiem, że takie decyzje mogą mieć podłoże zdrowotne, finansowe czy społeczne. Jednakże uważam, że jeżeli możemy mieć dwoje i więcej dzieci, to warto się na nie zdecydować, a argument, że już wyszliśmy z pieluch to żaden argument. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Matka z ręką w gipsie - powiedzenie mam tylko dwie ręce – chwilowo nieaktualne

    Złamałam rękę. Nie na nartach w Chamonix, ani podczas sportów ekstremalnych, ale bardzo prozaicznie- niefortunnie uderzyłam ( tu powinno paść inne słowo) w furtkę od przyszkolnego placu zabaw chcąc ją za sobą z gracją zamknąć. I zamknęłam, tyle, że z diagnozą złamania skośnego trzonu V kości śródręcza lewego (niestety jestem leworęczna). I oczywiście pierwsza myśl matki, jak dam radę zajmować się maluchem, który wymaga przewijania, karmienia, ubierania,itd. Jak wszystko ogarnę jedną łapą, gdy mając dwie często wieczorem padałam z nóg ze zmęczenia. CZYTAJ WIĘCEJ